Skocz do zawartości


Zdjęcie

Miętuszenie.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
19 odpowiedzi w tym temacie

#1 longin

longin

    Halibut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1216 postów
  • MIejscowośćBędzin

Napisano 30 styczeń 2017 - 21:23

Kiedyś na Portalu Wędkarstwotv popełniłem taki artykuł. Jeszcze trochę i będzie można zmierzyć się ze słodkowodnym kuzynem dorsza -miętusem! :)

 

Miętus

 

Miętus ( Lota lota ) mietus.png

Jest jedynym przedstawicielem rodziny dorszowatych żyjącym w słodkich wodach. 

Występuje w północnej i środkowej Europie na wschód od wschodniej Anglii, środkowej Francji oraz na północ od dorzecza rzeki Pad. Jak również w północnej Azji i Ameryce Północnej. Ma wysokie wymagania tlenowe i jest wrażliwy na zanieczyszczenia wody.

Ciało tej ryby jest wydłużone i w przekroju owalne. Spłaszczone grzbietowo – brzusznie w przedniej części i lekko ścieśnione  bocznie w tylnej części. Posiada dwie płetwy grzbietowe. Pierwsza krótka z lekko zaokrągloną górną krawędzią. Druga jest bardzo długa i sięga do nasady płetwy ogonowej. Płetwa ogonowa jest również zaokrąglona.
Płetwa odbytowa  długa sięga nasadą do płetwy ogonowej. Płetwy brzuszne są przesunięte do przodu i jak u wszystkich dorszowatych  umieszczone poniżej, przed płetwami piersiowymi.  
 

mitus.jpg

Wszystkie  płetwy są pozbawione promieni twardych. Całe ciało miętusa jest pokryte bardzo drobnymi łuskami, głęboko osadzonymi w skórze. Sprawia wrażenie jakby był pozbawiony łusek. Linia boczna jest dość wyraźna.
W przedniej części nad płetwami piersiowymi tworzy lekki łuk wygięty do góry. Głowa miętusa jest mała, lekko spłaszczona. Paszcza szeroka, umieszczona poziomo. Wszystko to sprawia wrażenie "żabowate".
Na górnej części pośrodku pyska znajduje się jedna para bardzo krótkich wąsików. Pod żuchwą znajduje się jeden dość duży mięsisty wąsik. Zabarwienie miętusa jest zwykle brązowawe, brązowoszare lub żółtawe, na którego tle występuje ciemny, marmurkowy deseń z licznymi różnej wielkości plamami. Brzuch jest biały lub szarobiały. W wodach Europejskich miętus dorasta do 60 – 80 cm i ciężaru 2 – 3 kg, ( rzadko 6 kg  ).
Rekordowy miętus złowiony w Niemczech miał wagę ok. 15 kg co jest najpewniej górną granicą jego możliwości w Europie. W wodach północnej części Syberii może osiągać ciężar do 20 kg.



mitus2.jpg              

Tarło miętusa trwa od grudnia do marca gdy temp. wody osiąga ok. 0 stopni Celsjusza. W płytkich kamienistych  i piaszczystych miejscach, o dość silnym nurcie. Jedna samica składa około miliona jaj. Jak wszystkie dorszowate powierzają ikrę wodzie. Każde jajo posiada kropelkę tłuszczu, która pozwala im na dryfowanie w nurcie. Aż dotrą do spokojnego stanowiska, gdzie przyklejają się do piasku i kamieni na dnie zbiornika wodnego. Trące się miętusy gromadzą się w duże stada, tworząc masy splątanych i wijących się ciał.

Młode okazy żywią się skorupiakami, robakami i larwami owadów. Dorosłe ryby są drapieżnikami i często atakują duże zwierzęta np. żaby lub duże ryby.

W naszych wodach miętusy występują właściwie na terenie całego kraju. Od podgórskich strumieni po wody morskie. Jedyny warunek woda musi być czysta i dobrze natleniona, oraz zimna. Wielu wędkarzy w ogóle nie zdaje sobie sprawy, że w ich wodach mogą żyć miętusy. Dlatego, że jest to ryba skryta, a jej najlepszy okres żerowania przypada na miesiące jesienno – zimowe: listopad – grudzień. Uaktywnia się głównie nocą.

Gdzie można spotkać miętusa? Na północy kraju w dużych głębokich jeziorach typu sielawowego, głębokie zaporowe zbiorniki na podgórskich rzekach. Górne odcinki nie wielkich pstrągowych rzek o bystrym i zimnym nurcie. Wędkarzom jest je trudno łowić  ze względu na ograniczenia regulaminowe ( przynęty sztuczne lub roślinne ).
W takich miejscach może występować licznie. Nie są to niestety wyrośnięte osobniki.
Dolne odcinki dużych rzek w pobliżu opasek, tam i budowli wodnych. Przebywa też w dziurach i wyrwach brzegowych, pod korzeniami itp. Oraz w gliniankach i dołach po kruszywie z zimną i czystą woda.
Okres intensywnego żerowania miętusa zaczyna się w momencie gdy woda osiągnie  temp. około 0 stopni, oraz nie przekroczy +10 C, jeżeli temp. wody osiągnie 15 C przestaje żerować. A temp. 25 C zabija go. Miętus jest drapieżną i żarłoczną rybą. Od wczesnej młodości poluje na ryby. Radzi sobie nawet z ciernikami.
Szczególnie prześladuje raki. Które są wręcz wyznacznikiem jego obecności. Choć nie we wszystkich miejscach w których występuje miętus żyją raki. Również są bardzo wrażliwe na czystość wody.
Wyjada  ikrę innych ryb i z tego względu nie bardzo pożądany jest w wodach pstrągowych. W ostatnich latach czystość wody w kraju wyraźnie się poprawiła, a co za tym idzie miętusy wracają w miejsca w których do nie dawna jeszcze bytowały.

Przynętą na miętusa jest martwa lub żywa rybka. Jeżeli większa to filet zawsze od strony głowy. Rosówki, pęczek czerwonych robaków, jelita drobiu, wątroba,  dawniej żaba , dziś są pod ochroną i trzeba o tym pamiętać. Ja najczęściej łowiłem miętusy na nie wielkie żywe lub martwe kiełbiki.

Kiedy na miętusa?! Tu zdania uczonych są podzielone. Dawniej panowało przekonanie, że im gorzej tym lepiej. Na pewno nocą. Wielokrotnie d… przymarzała mi do fotelika wędkarskiego ,a brań zero. W lecie zdarza się, że miętusy biorą w okresie złej pogody ( deszcze i ochłodzenie ). Generalnie jednak ich okres intensywnego żerowania przypada na miesiące jesienne.

Przed tarłem czyli jeśli jest chłodny wrzesień to można liczyć na branie tej ryby. Żerowaniu sprzyja okres dobrej ustabilizowanej pogody, jeśli nie świeci księżyc. Warto wybrać się na ryby po deszczu, gdy woda nie co przybiera i zmętnieje.
To sprzyja żerowaniu.  W rzekach szukamy miętusa za wszelkiego rodzaju przeszkodami, umocnieniami brzegowymi itd. W jeziorach w miejscach głębokich z zimną wodą, górkach, ujściach rzek i w okolicy podwodnych źródeł.
Stanowisko należy wybrać za dnia. Zestaw powinniśmy przerzucać co pól godziny. Jeżeli nie ma brań to należy zmienić miejsce. W nocy miętus wypływa na płycizny w poszukiwaniu drobnicy.  Należy w takie miejsce postawić drugą wędkę. W dużych zbiornikach jeżeli złowimy jednego miętusa, można tam zarzucać raz za razem. Bywa, że w jednym miejscu złowimy kilka ryb.
W rzece czasem warto jest puścić  żywca „ z prądem „. Tak żeby przynęta przesuwała się wzdłuż domniemanych kryjówek  ryby.

Sprzęt. Miętus nie należy do wojowników. Po uchwyceniu przynęty stoi dość długo w jednym miejscu nim ją połknie.  Jak weźmie przynętę to już jej nie wypluwa. Branie miętusa może sygnalizować lekkie przygięcie szczytówki i powolne wysnuwanie żyłki.
Jednak najczęściej, dotyczy to szczególnie nie wielkich osobników, o tym że wziął miętus przekonujemy się w czasie wyciągania przynęty, aby ją przerzucić. Hol miętusa nie przysparza żadnych trudności.
Prawie nie stawia oporu. Moc sprzętu determinują tylko zaczepy, których w miejscu jego występowania jest dość sporo. Łowimy go z gruntu. Ołów dostosowany do siły nurtu.
Przypon nie zbyt długi z uwagi na zaczepy. Jeżeli żywa rybka to nie dłuższy niż jeden metr. Powinniśmy być przygotowani na utratę kilku przyponów. Lepiej je przygotować za w czasu w domu. A nie wiązać po nocy nad wodą. Hak dobrany do wielkości przynęty.

Miętus jest bardzo smaczną rybą. Wielu uważa jego wątrobę za wielki przysmak. Należy tylko pamiętać o dobrym jej przegrzaniu, ze względu na pasożyta z rodziny tasiemców, których miętus jest nosicielem. W naszych wodach miętus osiąga ponad 50 cm długości i wagę do 2 kg .

Wymiar ochronny: w rzece Odrze od ujścia rzeki Warty, do 30 cm w pozostałych wodach do 25 cm. Okres ochronny od 1 grudnia do końca lutego.

Rekord Polski za WW: 3,84 kg, długość – 72 cm kol. Tadeusz Krężołek 1993.

Literatura:

1. Andrzej Rudnicki – Ryby wód polskich – Atlas.
2. Wacław Strzelecki – Wędkarstwo rzeczne.
3. Andrzej Trembaczowski -  Nocne połowy ryb.

4. Jiżi  Cihar – Ryby słodkowodne – Przewodnik
5. Juraj Holczik, Jozef Mihalik – Ryby słodkowodne.

6. Internet.
7. Zdjęcia Piotr Berger

                                                                                                                                   Andrzej Pióro.


Użytkownik longin edytował ten post 30 styczeń 2017 - 21:28

Jestem Polakiem gorszego sortu, z ukrytą opcją niemiecką! :tylek: .

Oraz w animalnej części narodu!

 


#2 rafaelnorge

rafaelnorge

    Dorsz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 164 postów
  • MIejscowośćHamar poludniowa Norwegia

Napisano 30 styczeń 2017 - 22:36

Na mojej wodzie juz je lowimy :)

W skadzie Ja Slodziak i Wojtek Rapala tydzien temu polowilismy grubych mietusow :P



#3 Sacha

Sacha

    Halibut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 434 postów
  • MIejscowośćWarszawa

Napisano 30 styczeń 2017 - 23:19

Na mojej wodzie juz je lowimy :)

W skadzie Ja Slodziak i Wojtek Rapala tydzien temu polowilismy grubych mietusow :P

Ja się kilka lat wybieram i jakoś mi nie idzie, może w tym roku się w marcu wybiorę. A'propos grubych, nie wiem jak u Was ale jak dawno temu mieszkałem za granicą to............ widziałem takie pod metr :rolleyes: . I połowa lat 90 jezioro Simcoe w Ontario, tam pojechaliśmy na okonie, sieje i ?????? herring lake - nie wiem co to jest ale chyba jakiś podgatunek sieji. Okonie i sieje były ale heringów zero za to w domku * obok Kanadyjczycy złowili kilka miętusów takich między 80 a 100cm.

*tam się łowi w ogrzewanych domkach 4 lub 6 osobowych a wynajmujący dowozi żywce w połowie czasu wynajęcia a jak ktoś sobie życzy to i żarcie z restauracji lub McDonalda. Dla bardziej wymagających dowożono towarzystwo dam tzw. escort service (i nie chodziło o Forda) z Orilli - miejscowość taka :huh: .



#4 longin

longin

    Halibut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1216 postów
  • MIejscowośćBędzin

Napisano 31 styczeń 2017 - 08:23

[...]
*tam się łowi w ogrzewanych domkach 4 lub 6 osobowych a wynajmujący dowozi żywce w połowie czasu wynajęcia a jak ktoś sobie życzy to i żarcie z restauracji lub McDonalda. Dla bardziej wymagających dowożono towaruzystwo dam tzw. escort service (i nie chodziło o Forda) z Orilli - miejscowość taka :huh: .


W takich warunkach to mógłbym łowić do końca świata,a nawet jeden dzień dłużej.
http://podlodowe.blo...imagesmwg0e2is/
http://podlodowe.blo...kanada/images8/
Nieźle to wyglada !

Użytkownik longin edytował ten post 31 styczeń 2017 - 08:53

  • zdrowaczekolada lubi to

Jestem Polakiem gorszego sortu, z ukrytą opcją niemiecką! :tylek: .

Oraz w animalnej części narodu!

 


#5 rafaelnorge

rafaelnorge

    Dorsz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 164 postów
  • MIejscowośćHamar poludniowa Norwegia

Napisano 31 styczeń 2017 - 22:29

Załączony plik  20170121_173404.jpg   55,94 KB   2 Ilość pobrańZałączony plik  20170121_170853.jpg   108,45 KB   2 Ilość pobrańZałączony plik  20170121_170835.jpg   134,13 KB   2 Ilość pobrańZałączony plik  20170121_152632.jpg   77,71 KB   2 Ilość pobrańZałączony plik  20170121_173423.jpg   60,39 KB   2 Ilość pobrań
Kilka fotek z ostatniego mietuszenia
Wspolna zdobycz na trzech 8 szt
Najwiekszy calkiem ladny bo jakies 2.6kg

#6 longin

longin

    Halibut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1216 postów
  • MIejscowośćBędzin

Napisano 01 luty 2017 - 07:57

Gratulacje Rafale. U nas jeszcze ochrona. Łowicie na co? W dzień czy nocą? U nas też kiedyś takie były. W czasach kiedy wody były czyste i rybne! Choć ostatnio jakby czystość rzek w Polsce ulega porawie.

Użytkownik longin edytował ten post 01 luty 2017 - 08:44

Jestem Polakiem gorszego sortu, z ukrytą opcją niemiecką! :tylek: .

Oraz w animalnej części narodu!

 


#7 rafaelnorge

rafaelnorge

    Dorsz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 164 postów
  • MIejscowośćHamar poludniowa Norwegia

Napisano 10 luty 2017 - 08:28

Brania sie zaczynaja na godzine przed zmrokiem. Z nastaniem nocy ryby biora falami co pare godzin. Im pozniej tym mniejsza czestotliwosc bran. Jako przynety stosujemy male rybki lub ich kawalki. Ostatnio byly to filety z plotki i stynki.

Lowienie na lodzie w nocy ma swoj niepowtazalny urok jednak mietuszenie to nie jest cos co wciaga na dluzej ;)



#8 easyrider

easyrider

    Halibut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 327 postów
  • MIejscowośćLegionowo

Napisano 10 listopad 2018 - 20:38

25cm szczęścia!

Może mój nie jest tak okazały jak te na fotach powyżej ale u mnie woda ma 10 stopni...

od dwóch może trzech lat myślałem dużo o tej rybie. W latach 80/90-tych łowiłem

na Narwi poniżej zapory takie nawet do kilograma. Potem miałem długą przerwę na słodkiej.

Marzenia czasem się jednak spełniają :1_miejsce:

 

20181109 25cm szcęścia!
20181109 25cm szcęścia!
20181109 25cm szcęścia!
Rośnij duży!

 


Zorro za dużo gada...


#9 Szczepek

Szczepek

    Halibut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 606 postów
  • MIejscowośćWarszawa

Napisano 11 listopad 2018 - 10:22

Gratuluję, mały ale bardzo cieszy, bo jednak są w Narwi.

#10 longin

longin

    Halibut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1216 postów
  • MIejscowośćBędzin

Napisano 11 listopad 2018 - 19:42

Ta ryba jest w każdej w miarę czystej wodzie. Właściwie nie łowiona. I mało kto wie, o niej. Jakość i czystość wody w Polsce pooprawia się z roku na rok. Co dobrze rokuje! Powinna być w mniejszych czystych dopływach Narwi. Omulwi, Rozodze, Szkle, czy w Pisie! (sic!)


Jestem Polakiem gorszego sortu, z ukrytą opcją niemiecką! :tylek: .

Oraz w animalnej części narodu!

 


#11 Tom_S

Tom_S

    Halibut

  • Moderator
  • 1057 postów
  • MIejscowośćPiła

Napisano 11 listopad 2018 - 20:24

Chyciłem kiedyś miętusa na spinning- rzeka Gwda, a właściwie wpływ Głomii do Gwdy  :) . No, ale to było przed wojną, nie było jeszcze komyrek  :rolleyes:



#12 longin

longin

    Halibut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1216 postów
  • MIejscowośćBędzin

Napisano 12 listopad 2018 - 10:55

No to ewenement. Chyba mało kto łowi miętusy, a na spinning to z pewnością nikt!

Jestem Polakiem gorszego sortu, z ukrytą opcją niemiecką! :tylek: .

Oraz w animalnej części narodu!

 


#13 Szczepek

Szczepek

    Halibut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 606 postów
  • MIejscowośćWarszawa

Napisano 12 listopad 2018 - 13:03

Nie tak łatwo o miętus, zapewniam.

#14 longin

longin

    Halibut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1216 postów
  • MIejscowośćBędzin

Napisano 12 listopad 2018 - 19:55

Ta ryba jest w każdej w miarę czystej wodzie. Właściwie nie łowiona. I mało kto wie, o niej. Jakość i czystość wody w Polsce pooprawia się z roku na rok. Co dobrze rokuje! Powinna być w mniejszych czystych dopływach Narwi. Omulwi, Rozodze, Szkle, czy w Pisie! (sic!)

Napisałem w rzece Szkle!!! A powinno być Szkwie! :mellow:  Bo Szkwa! :blush: :)


Jestem Polakiem gorszego sortu, z ukrytą opcją niemiecką! :tylek: .

Oraz w animalnej części narodu!

 


#15 longin

longin

    Halibut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1216 postów
  • MIejscowośćBędzin

Napisano 12 listopad 2018 - 19:59

Oczywiście,że nie łatwo bo żerują w dupiatych warunkach. Czyli późno jesienną i zimową porą. I to jeszcze po zapadnięciu zmroku. Choć zdarzają się połowy i z ciągu dnia!


Jestem Polakiem gorszego sortu, z ukrytą opcją niemiecką! :tylek: .

Oraz w animalnej części narodu!

 


#16 easyrider

easyrider

    Halibut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 327 postów
  • MIejscowośćLegionowo

Napisano 12 listopad 2018 - 20:23

mój wziął kilka minut przed trzecią rano po czym trafił do aresztu żeby za dnia zrobić foty.

Jeśli chodzi o łowienie to jest doprawdy uciążliwe. Może nie to miejsce ale ta historia jest

jakoś związana z miętuszeniem:

 

Jest koniec listopada i ostatnia szansa na złowienie miętusa więc kumple umówili się na 2 w nocy

Koło wstał pół godziny wcześniej , ubrał się solidnie bo deszcz ze śniegiem padał poziomo, i wyszedł

przed blok czule żegnając się z żoną. Czeka pod blokiem godzinę, potem jeszcze pół ale nikt nie przyjechał.

Wkurzony postanawia wrócić do domu. Wraca więc po cichutku, żeby nie budzić żony rozebrał się w przedpokoju i

po cichutku na paluszkach poszedł do sypialni i delikatnie położył się do łóżka. Żona jednak coś wyczuła, i pyta:

-) Jesteś?

mąż odpowiada:

-) acha....

a ona na to:

-)popatrz a ten pojeb pojechał na jakieś tam miętusy....


  • longin i kafas lubią to

Zorro za dużo gada...


#17 longin

longin

    Halibut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1216 postów
  • MIejscowośćBędzin

Napisano 13 listopad 2018 - 08:29

I takie ryzyko trzeba podjąć, w związku z naszymi wyjazdami na ryby! Nie koniecznie tylko na miętusy!!!!
  • easyrider lubi to

Jestem Polakiem gorszego sortu, z ukrytą opcją niemiecką! :tylek: .

Oraz w animalnej części narodu!

 


#18 easyrider

easyrider

    Halibut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 327 postów
  • MIejscowośćLegionowo

Napisano 07 styczeń 2019 - 22:18

są miętusy!

nawet całkiem duże


Zorro za dużo gada...


#19 Tom_S

Tom_S

    Halibut

  • Moderator
  • 1057 postów
  • MIejscowośćPiła

Napisano 08 styczeń 2019 - 08:20

Po powrocie do domu w pobliskim warzywniaku zważyłem rybę

Smutny koniec pomnika przyrody :( :angry:


#20 longin

longin

    Halibut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1216 postów
  • MIejscowośćBędzin

Napisano 01 luty 2019 - 13:10

Bo „minso” się tylko liczy! Jak długo waga będzie decydowała o iluzorycznej nagrodzie, to takie ryby będą ładowały w „warzywniaku”.
Szkoda zwierza! Ile on musiał się nakombinować aby dożyć do takich rozmiarów.
  • easyrider lubi to

Jestem Polakiem gorszego sortu, z ukrytą opcją niemiecką! :tylek: .

Oraz w animalnej części narodu!

 





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych