Skocz do zawartości


Zdjęcie

Cydr!


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
12 odpowiedzi w tym temacie

#1 longin

longin

    Halibut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1185 postów
  • MIejscowośćBędzin

Napisano 04 sierpień 2014 - 09:22

Pytanie do specjalistów. Jak zrobić dobry cydr. W necie jest kilka przepisow każdy inny. :o Na złość Putinowi, a i z Norwegami byłby chyba spokój.To ani piwo, ani wino. Mimo tego,że posiada w sobie alkohol! :)  :D  :lol:  :P


Jestem Polakiem gorszego sortu, z ukrytą opcją niemiecką! :tylek: .

Oraz w animalnej części narodu!

 


#2 czeburaszka710

czeburaszka710

    Dorsz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 107 postów
  • MIejscowośćBrójce

Napisano 04 sierpień 2014 - 14:08

Pytanie do specjalistów. Jak zrobić dobry cydr. W necie jest kilka przepisow każdy inny. :o Na złość Putinowi, a i z Norwegami byłby chyba spokój.To ani piwo, ani wino. Mimo tego,że posiada w sobie alkohol! :)  :D  :lol:  :P

Nic skomplikowanego , najlepiej sok z jabłek ( naturalnie wyciśnięty ) gęstość około 14-15blg , siarkujesz , dodajesz drożdże ( tokaj , biowin uniwersalne .... ) w sumie kazde  do wina , bo bliżej mu do wina niż do piwa .

Fermentujesz ( 3-4tyg) , rozlewasz do butelek z dodatkiem cukru 8gr na litr ( dla nagazowywania się ) dodajesz slodzik nie fermentowlny ( 2-3 pastylki na smak ) , korkujesz butelki i po kilku dniach można pić ;)

proste i dobre .

 

Nikt nie wspomina ale wina z jabek też super ale w produkcji cieżkawe , ja jednak wole wino z jabłek , a jak już coś 4-4,5% to jednak piwa .


Użytkownik czeburaszka710 edytował ten post 04 sierpień 2014 - 14:11


#3 martynik

martynik

    Turbot

  • W Krainie Wiecznych Łowów
  • PipPipPipPip
  • 87 postów
  • MIejscowośćPuerto De La Cruz

Napisano 07 sierpień 2014 - 17:36

Mozna tez z babelkami sok z jablek fermentujemy jak normalne wino bez drozdzy opierajac sie na fermentacji z grzybkoow dzikich. Po zakonczeniu fermentacji zlac do butelek od szampana dodac kilka gramow drozdzy winnych juz rozmnozonych czyli z matki kilka ml do kazdej butelki i zakorkowac na minimum 3 miesiace. Probowalem niejednokrotnie raz ze efekt stralu super to i smak pierwsza klasa.

#4 czeburaszka710

czeburaszka710

    Dorsz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 107 postów
  • MIejscowośćBrójce

Napisano 07 sierpień 2014 - 19:49

Mozna tez z babelkami sok z jablek fermentujemy jak normalne wino bez drozdzy opierajac sie na fermentacji z grzybkoow dzikich. Po zakonczeniu fermentacji zlac do butelek od szampana dodac kilka gramow drozdzy winnych juz rozmnozonych czyli z matki kilka ml do kazdej butelki i zakorkowac na minimum 3 miesiace. Probowalem niejednokrotnie raz ze efekt stralu super to i smak pierwsza klasa.

Jak dzikie drożdze ( grzybki ) odfermentują cały cukier i z głodu część umrze i opadnie na dno a część przejdzie w stan hibernacjii to co da dodawanie drożdzy szlachetnych z czego oni niby nagazyją cydr z powietrza ? A gdzie pewność że wogule zdominują  nastaw ? W świecie drożdżaków wyżywa ten gatunek który liczniejszy i mocniejszy .  Czy jeszcze głębiej odfermentują ? Ile głębiej ? Jak sprawdzisz ? Druga sprawa to granat , tak tak granat jakim jest kazdy nagazowany napój . Nasycenie CO2 nie może być ustawiane na oko , dla tego wszystko mierzone i podawane proporcje . Dla tego cydr musi być całkowiecie odfemrntowany ZEBY MIEĆ PEWNOŚĆ ŻE NIE ZMIENI SIĘ PROPORCJA CUKRÓW ZADANYCH DLA NAGAZOWANIA !!!! Każdy inny sposób to proszenie się o klopoty , jak kolego widział byś jak wybucha taka butelka to byś nie pisał takich rzeczy .

kolego na tym forum przynajmniej dwa piwowara , i sprawy z nagazowaniem ..... nu powiedzmy przerabiamy kilkanaście razy do roku ;)

 

tu filmik nie prawidłowego nagazowywania , akurat bez ofiar   http://youtu.be/ParNAOUu9jE     tylko ofiary w piwe  :)


Użytkownik czeburaszka710 edytował ten post 07 sierpień 2014 - 20:30


#5 martynik

martynik

    Turbot

  • W Krainie Wiecznych Łowów
  • PipPipPipPip
  • 87 postów
  • MIejscowośćPuerto De La Cruz

Napisano 07 sierpień 2014 - 21:43

Kazdy ma swoje przepisy ja dalem propozycje sprwdzona prze ze mnie nie raz. Jablka kwasiory albo zielone jakies psiaki i owszem beda klopoty ale slodkie jablka winne sa ok w koncu nie od parady sie mowi jablka winne. W tym trunku nie chodzi o moc a o przefermentowanie takzwanie gorna fermentacja i dodanie drozdzy jakichkolwiek a juzcukru to wyrob normalnego wina co mija sie z celem mozna tez nagazowac co2 ale to juz nie prawdziwy cydr a wino musujace. Cza sprobowac w praktyce a potem dyskryminowac.a jak sie myle to chyba robilem cos innego sprzeczac sie nie mam zamiaru. W podobny sposob robi sie dobry szampan do wina zrobionego juz nadrozdzach szlachetnych po sklarowaniu dodaje sie jeszcze raz szlachetnych drozdzy sa tez specjalne do szampana i w butelki odpowiednie sie zamyka. Nie od parady butelki do szampana sa takie grube i zatykane odpowiednio. W winnicach zreszta czesto wywala butelki jak sie przegnie z dawka drozdzy to normalne i wkalkulowane w straty. Napisalem zreszta kilka ml nie wiecej dla pewnosci mozna dac dawke max 3 ml matki drozdzowej trzydniowej na litrowa butelke i na pewno nie rozsadzi butelki.

#6 czeburaszka710

czeburaszka710

    Dorsz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 107 postów
  • MIejscowośćBrójce

Napisano 08 sierpień 2014 - 07:02

W podobny sposob robi sie dobry szampan do wina zrobionego juz nadrozdzach szlachetnych po sklarowaniu dodaje sie jeszcze raz szlachetnych drozdzy sa tez specjalne do szampana i w butelki odpowiednie sie zamyka. Nie od parady butelki do szampana sa takie grube i zatykane odpowiednio. W winnicach zreszta czesto wywala butelki jak sie przegnie z dawka drozdzy to normalne i wkalkulowane w straty. Napisalem zreszta kilka ml nie wiecej dla pewnosci mozna dac dawke max 3 ml matki drozdzowej trzydniowej na litrowa butelke i na pewno nie rozsadzi butelki.

Kolego w winiarniach mają przyrządy do pommiaru cukru (ZAWARTEGO W SOKU Z JABŁEK ) i ilość CO2 który powstanie w winie wyliczany bardzo precyzyjnie . Drugi wariant jaki stosują  to sztuczne nagazowywanie ( tanie wyroby ) . I na pewno nikt nie stosuję dzikich drożdży i wiesz dla czego ? Bo wynik może być nie znany . Wszyscy przemysłowe przetworni używają drożdżaki o określonym profilu pod określone celi ( jedyny wyjatek lambiki , takie piwa ) . Mozesz robić tak jak uważasz twoja sprawa , ale przepis jeżeli już podajesz to przynajmniej jakieś proporcje , już zaczynasz opierować ml i dniami . No i najważniejsze domowy wyrób to nie laboratorium winiarni , jak sknocisz zwykłę wino , no to wyjdzie ocet , czy wylejesz w kanał . Jak zrobisz granat to ktoś obdarowany taką butelką może ucierpieć . Dla twojej wiedzy nie wielki odsetek szampana też wybucha pod czas produkcji , nawet jak robią zawodowcy . Jezeli już chcesz do nagazowuwania stosować sok zamiast cukru ( obstawiam ze nie odrużnisz po nagazowywaniu ) to musisz mieć czym zmierzyć ile tam tego jest , sok jest lepszym rozwiązaniem . Czy podałesz recepturę dla ludzi mających sprzęt i robiących to na co dzień ? A może jednak amator ma w domu zrobić ? Ciekaw jestem ilu umie zrobić starter ( matkę drozdżową ) .


Użytkownik czeburaszka710 edytował ten post 08 sierpień 2014 - 07:21


#7 kaz

kaz

    Administrator

  • Administrators
  • 464 postów
  • MIejscowośćKielce

Napisano 08 sierpień 2014 - 09:00

Czebu zrobienie startera drożdżowego nie jest wielkim problemem. Bierzemy wyjałowiony pojemnik najlepiej około 2000ml kolbę Erlenmeyera lub inną płaskodenną do środka wlewamy około litra jałowego płynu zawierającego cukier fermentowalny (jeżeli starter do cydru czy wina to sok jabłkowy jeżeli do piwa  to brzeczka piwna około 10oBlg) i wrzucamy wyjałowiony rdzeń mieszadła magnetycznego zadajemy potrzebne nam do propagacji drożdże -  do cydru (są specjalne), wina czy piwa. Przykrywany wlot kolby szczelnie gazą jałową. Całość stawiamy na 2-4 doby na mieszadło magnetyczne w pomieszczeniu o temperaturze 20oC i gotowe :) Nic trudnego :)

 

Wracając do tematu.

Polecam jednak nie robienie napojów gazowanych na oko bo jak flaszki pękać zaczną to można  to oko stracić zwłaszcza szampanówki niebezpieczne bo szkło grube i jak piźnie to .......

 

Zrobienie cydru w domu nie nastręcza dużych problemów.

Jednak wyciśnięcie soku z jabłek w warunkach domowych jednak nie jest takie proste bo trzeba tego ze 20l mieć jednak po co się rozdrabniać. Polecam na początek jednak kupienie soku jabłkowego w kartonach i zrobienie z tego cydru który wyjdzie naprawdę smaczny. Jak już przelejemy sok (ten kupny powinien mieć jakieś 13-16oBlg czyli 130-160g cukru w kilogramie soku) do pojemnika fermentacyjnego zadajemy drożdżami specjalnymi do cydru, pojemnik zamykamy szczelnie umieszczamy na nim rurkę fermentacyjną żeby ładnie bulgało :D i zostawiamy w niezbyt zimnym i niezbyt gorącym miejscu na około 2 tygodnie. W tym czasie drożdżaki przefermentują cukier na alkohol. Otwieramy pojemnik i przystępujemy do rozlewu do czyściutkich flaszek. Do każdej pół litrowej flaszki wrzucamy po 2g cukru białego celem nagazowania się roztworu. Jeżeli chcemy aby cydr nie był całkiem wytrawny to tak jak pisał Igor dodajemy też trochę jakiegoś niefermentowalnego  słodzika np cukru brzozowego - ksylitolu aby zmienić smak na bardziej słodki. Szczelnie toto kapslujemy czy zakręcamy i odstawiamy na kilka dni do nagazowania. Po tym czasie można już pić choć lepiej będzie smakował po miesiącu od kapslowania.

Oczywiście najlepiej wcześniej zaopatrzyć się wcześniej w przyrządy pomiarowe czyli aerometr ze skalą Ballinga oraz menzurkę pomiarową i przed i po fermentacji zmierzyć cydr celem upewnienia się czy drożdże zrobiły zwoje, dzięki tym pomiarom można w przybliżeniu też określić ile to ma alkoholu.



#8 czeburaszka710

czeburaszka710

    Dorsz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 107 postów
  • MIejscowośćBrójce

Napisano 08 sierpień 2014 - 09:56

Czebu zrobienie startera drożdżowego nie jest wielkim problemem. Bierzemy wyjałowiony pojemnik najlepiej około 2000ml kolbę Erlenmeyera lub inną płaskodenną do środka wlewamy około litra jałowego płynu zawierającego cukier fermentowalny (jeżeli starter do cydru czy wina to sok jabłkowy jeżeli do piwa  to brzeczka piwna około 10oBlg) i wrzucamy wyjałowiony rdzeń mieszadła magnetycznego zadajemy potrzebne nam do propagacji drożdże -  do cydru (są specjalne), wina czy piwa. Przykrywany wlot kolby szczelnie gazą jałową. Całość stawiamy na 2-4 doby na mieszadło magnetyczne w pomieszczeniu o temperaturze 20oC i gotowe :) Nic trudnego :)

Michał ja do starteru  użuwam sprężareczkę z filtrem antybakteryjnym , a reszrta tak samo ;)



#9 darboch

darboch

    Łosoś

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 234 postów
  • MIejscowośćZabrze

Napisano 03 luty 2017 - 19:48

Zabutelkowałem jakieś 3-4 tyg temu cydr w ilości ok 100 butelek. Połowa z kartonika a druga naturalny sok uzyskany własnoręcznie z szarej renety.
Po wstępnej degustacji ten z kartonika smakuje mi o wiele bardziej. Zobaczymy jak się ułożą za miesiąc ....
  • kaz, Tom_S i rstour lubią to

#10 Tom_S

Tom_S

    Halibut

  • Moderator
  • 1020 postów
  • MIejscowośćPiła

Napisano 03 luty 2017 - 20:32

Przetestujemy w Ustce  :)  :alk:


  • darboch lubi to

#11 grzegorz88

grzegorz88

    Łosoś

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 263 postów
  • MIejscowośćWrocław

Napisano 06 luty 2017 - 00:13

Darboch spróbuj soków NFC.
Wszelkie mętne w workach i kartonach. Ze zwykłego soku soku smakuje trochę jak "ruski szampan" czy Lubelski cydr.

Może reneta zbyt kwaśna?

Wysłane z Tapatalka

#12 darboch

darboch

    Łosoś

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 234 postów
  • MIejscowośćZabrze

Napisano 21 luty 2017 - 21:17

No wlasnie z kartonika wyszło ekstra, użyłem drożdży Lalvin 71 b i d 47 może tu wynikła różnica ale nie przejmuję się tym bo wiem, że z renety ułoży się.
Jak będę miał czas to na jesień nastawię z kilku rodzajów jabłek W jednym nastawie.

#13 darboch

darboch

    Łosoś

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 234 postów
  • MIejscowośćZabrze

Napisano 12 luty 2018 - 22:38

W zeszłym roku zrobiłem cydr jabłkowo truskawkowy. Sok z kartonu plus kilka kg truskawek. Fermentowalem razem, była obawa czy się nie zakazu ale na szczęście nie. Smak bardzo fajny, część zostawiłem do leżakowania. Na wiosnę bedzie próba II pewnie inne kombinacje smakowe :)




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych