Skocz do zawartości


Zobacz pozostałą treść



Aktualizacje statusu

Wyświetl wszystkie aktualizacje


Ostatnie tematy na forum

Wft

Kupię 23 maj 2020
Kupię kabel zasilający do elektryka wft lub może ktoś wie gdzie kupić
Pełny temat ›

Dega balance

Sprzedam 19 maj 2020
Sprzedam dega balance sea XT jigger 275 stan bdb cena 250 plus kw
Pełny temat ›

Na rybach 2020.

Ze słodkiej wody 10 maj 2020
Korzystając z poluzowania zakazów, wybrałem się na ryby nad Odrę, w okolicy Raciborza. Poziom wody w rzece mniej więcej normalny, z lekką tendencją do obniżania się. A, że nie bardzo chciało mi się chodzić, znalazłem sobie główkę i na przepływankę próbowałem łowić ryby. W tym celu dokonałem zakup...
Pełny temat ›

Protest.

Wieści z jednostek pływających 30 kwi 2020
https://darlowo.nasz...e/ar/c1-7674987
Pełny temat ›

moja baza 2020

Relacje z wypraw nad słodką wodę 19 kwi 2020
kilka fotek:         a tu wysokiej jakości sprzęt pływający na wyposażeniu bazy:     pomimo żółtej kartki w południe postawiłem wędki. niestety płocie chyba już myślą o bzykaniu. Nic nawet robaków nie wyssało.
Pełny temat ›

* * * * *

Pstragi z Nord Norge


Obszerna fotorelacja z wędkowania w pstrągowych rzekach i jeziorach północnej Norwegii.

Dobiegła końca trzecia, ostatnia już w tym roku wyprawa w górach północnej Norwegii. Podobnie jak na wcześniejszych wyprawach i tym razem moim celem bylo wyszaleć się ganiając za pstrągiem po górskich rzekach i jeziorach w Børgefjell Nasjonalpark.


Dołączona grafikaDołączona grafika

Na 30 km przed punktem docelowym zaczymuję się na rekonesans w dobrze znanym mi miejscu i łowię tam pierwszego oznakowanego pstrąga w Norge. Ryba z nr 191 wraca szczęśliwie do wody :)

Dołączona grafikaDołączona grafika

Dołączona grafika


W dniu przyjazdu na miejsce łowię największego pstrąga tej wyprawy o wadze 1.83, później ryby były już mniejsze 1,6 , kilka po 1,2 i kilkanaście ryb w granicach 1kg.

Kilka fajniejszych widoków z miejscówek na rzece:

Dołączona grafika

Dołączona grafika


Kilka rybek miało większy apetyt i dokarmiały się zjadając myszy:) po dwie w każdej rybce:

Dołączona grafika

Dołączona grafika


Po dwóch dniach pobytu dołączylo kilku znajomych Norwegów wraz z którymi wybrałem się na 4 dniową wyprawę w góry.


Dołączona grafika

Dołączona grafika

Po przejechaniu 80 km docieramy do granic rezerwatu, tam zostawiamy samochody i dalej ruszamy już pieszo. Najpierw 7km wzdłuż rzeki aż do jeziora.

Dołączona grafikaDołączona grafika

Rzeka jest na tym odcinku płytka i kamienista więc łowimy zaledwie tylko w kilku miejscach. Naszymi zdobyczami padają ryby w przedziale 0,5-1kg

Dołączona grafika

W czasie chodzenia po górach napotykamy różne zwierzaki, łosie i parę reniferów przeprawiającą się przez wodę.

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Pogoda nas nie rozpieszcza, jest 8 stopni pada i wieje. Docierając do jeziora robimy godzinną przerwę, czekamy aż wiatr ustanie bo dalszą cześć drogi pokonujemy łódką na wioslach. 2km przez jeziora na drugą stronę i jeszcze 800m łódką w górę rzeki.

Dołączona grafika

Dołączona grafikaDołączona grafika

Dołączona grafika
Kolejny już ostatni odcinek do celu to 3 km przez wrzosowiska i mokradła, ciężkie plecaki dają się odczuć na tym odcinku, co chwile zawracam i obchodzę dookola mokradła nadrabiając przy tym dodatkowych kilometrów.
Dołączona grafikaDołączona grafika

Przy każdej możliwej okazji norwescy towarzysze wyprawy rozpalają ognisko i parzą kawę, nawet w deszcz im się nie śpieszy. Docieramy do celu o zmroku, domki na pelnym odludziu, przebycie całości trasy zajmuje nam prawie caly dzień. Kolejne dni to juz relaks z wędką, z brzegu na rzece jak i na wodzie z łódki. Pogoda się klaruje i można podziwiać wspaniałe widoki przyrody:)

Dołączona grafikaDołączona grafika

Dołączona grafikaDołączona grafika

Widok z okna przy śniadaniu bądz kolacji:
Dołączona grafikaDołączona grafika

W czasie tych paru dni łowimy razem blisko 40 kg pstragów w przedziale 0,5-1kg z których Norwedzy przygotowują cos w rodzaju kiszonki, zasypują poukładane ryby w wiaderkach sola i cukrem na przemian. Cześć ryb zjadamy na miejscu, pieczemy w ognisku albo wędzimy

Dołączona grafikaDołączona grafika


Pogoda coraz ładniejsza lecz czas wyprawy dobiega końca, pora pakować manele i wracać tą sama drogą :)
Dołączona grafikaDołączona grafika
Dzielny psiak Aiko towarzysz wyprawy w łódce i na lądzie niesie w drodze powrotnej 6 kg ryb w swoim plecaczku.

Dołączona grafikaDołączona grafika

Z gór wracamy do bazy wyjściowej późnym wieczorem, następnie dzień odpoczynku, pakowania by nastepnego ranka wyruszyć w drogę powrotną do cywilizacji


Dołączona grafikaDołączona grafika

I jak to sie toczy już od siedmiu lat.


Dołączona grafika

Następna wyprawa za rok:)



Zapraszam do dyskusji na forum


  • zdrowaczekolada i LeSo lubią to


1 Komentarze

Zdjęcie
Michał Gdańsk
23 mar 2016 17:59

zdjęcia przepiękne, fajna wyprawa

Ostatnio w galerii